Pokazywanie postów oznaczonych etykietą spin-off. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą spin-off. Pokaż wszystkie posty

piątek, 1 czerwca 2018

Moje wrażenia po ,,Solo: A Star Wars Story"

! UWAGA, SPOILERY !

Chyba każdemu z nas wchodząc na salę kinową do samego końca towarzyszyła niepewność związana ze spin-offem o kultowej postaci, którą pokochały rzesze fanów. Postać Hana Solo - przemytnika i największego łajdaka Galaktyki, wykreowana przez Harrisona Forda, stała się dla fanów kimś niezwykłym. Chyba każdy chłopak marzył choć raz o tym, aby z blasterem w kaburze i z Chewbaccą u boku przemierzyć Galaktykę wzdłuż i wszerz, najlepiej na pokładzie Sokoła Millennium. Odkąd tylko Disney oficjalnie potwierdził ukazanie się kolejnego spin-offa i to o samym Hanie Solo decyzja ta wywołała wielki szok. Największe obawy dotyczyły oczywiście samej głównej postaci, której rolę powierzono Aldenowi Ehrenreichowi. Produkcja przeszła dużo, licząc zmianę reżysera włącznie. Nie pomagało jej też na pewno to, że premierę zaplanowano na maj, czyli na zaledwie pół roku od głośnego ,,Ostatniego Jedi". Jak wyszło? Każdy z nas, kto widziała już film zapewne wyrobił sobie o nim własne zdanie. Ja również i moimi kilkoma przemyśleniami chcę się dziś z Wami podzielić. 


Celem filmu było ukazanie losów Hana Solo sprzed ,,Nowej Nadziei". Miało to być głównie pokazanie nam spotkania Hana z Wookiem, które przerodziło się w wieloletnią przyjaźń. Ważnym wydarzeniem w życiu Solo była na pewno wygrana Sokoła Millennium - w końcu to YT-1300 stał się nieodłącznym elementem Hana i frachtowcem, z którego stratą Lando nie mógł się nigdy pogodzić. ,,Solo" miał ukazać drogę Hana od chłopca z Korelii, który musiał kraść, aby przeżyć, do przemytnika, którego poznajemy w kantynie Mos Eisley. I chociaż największe obawy wiązano z tym, czy Alden Ehrenreich zdoła udźwignąć rolę tak kultowej postaci, muszę przyznać, że dla mnie to właśnie Alden czyni ten spin-off przyjemnym filmem. Ehrenreich dobrze wcielił się w rolę Hana i na swój własny sposób zinterpretował tę postać. Chociaż na początku trudno było się do niego przyzwyczaić, to dzięki mimice, gestom, ironii i humorowi z jakiego kojarzony jest Han, sprawiły, że główna postać wyszła bardzo dobrze. 

Inaczej sprawa przedstawia się z pozostałymi postaciami, bo tak jak Han wyszedł dobrze, tak inni bohaterowie już niekoniecznie. Stało się to czego obawiałam się najbardziej, a mianowicie to, że zrobiono z Qi'ry wielką miłość Hana, która niestety miałam momentami wrażenie, że zdominowała inne wątki. Han powinien zostać ukazany jako lekkoduch, który ma na względzie tylko przygody czekające na niego w galaktyce i niebezpieczeństwo związane z nimi, które nawiasem mówiąc kochał. Dlatego tak wielkie przywiązanie trochę tu nie pasuje. Beckett i Dryden wypadli już trochę lepiej. Postać Enfyst Nest okazała się zaskoczeniem jak i cała sprawa wokół niego, a właściwie to niej. Lando wyszedł całkiem dobrze - Donald Glover nadał postaci charakteru, ale uważam, że krążąca opinia o tym, że Carlisian momentami przyćmiewa samego Hana, jest według mnie trochę przerysowana. Byłoby jeszcze lepiej, gdyby odpuszczono nam wkurzającego droida L3, której żarty bynajmniej nie były śmieszne. Z niektórymi postaciami pożegnaliśmy się dość szybko i nie mogliśmy poznać ich bliżej, co jest niestety właśnie minusem spin-offów. Dlatego np. poświecenie Val nie jest dla widza czymś, co może wzruszać, bo no niestety, ale nie okłamujmy się, że nie była to postać, z którą można było czuć się zżytym. 


,,Solo" różni się znacznie od pozostałych filmów swoim klimatem. Widzimy w nim galaktykę od tej brudnej strony, gdzie musisz walczyć o wszystko i kraść, aby zapewnić sobie przetrwanie. Dostajemy to już na samym początku, gdzie na Korelii rozgrywa się dramat wielu ludzi, a w tym Hana, który marzy o tym, aby wyrwać się z tego miejsca, zdobyć statek i zostać najlepszym w galaktyce pilotem. Duża obecność innych ras jest też jak najbardziej na plus, bo na każdym niemal kroku widzieliśmy wiele obcych, czyli ten element, który nadaje galaktyce takiej niezwykłości. Pierwszy raz ujrzeliśmy też na ekranie planety nieodłącznie związane z Hanem, czyli Mimban, Korelię i Kessel. Nie można nie wspomnieć też o wielu nawiązaniach do pozostałych filmów sagi oraz o wielu fajnych smaczkach, które na pewno ucieszą nie jednego fana (będzie o nich też post). 

Niewątpliwie to właśnie rodząca się przyjaźń pomiędzy Hanem a Chewiem stała się jednym z najlepszych elementów filmu. Już w spin-offie mogliśmy zaobserwować oddanie Wookiego i sympatię Hana do kudłatej istoty, a zobaczenie ich razem za sterami Sokoła, gdy razem pociągają za dźwignię służącą za wskoczenie w nadprzestrzeń jest momentem, który bardzo cieszy. Takie sceny jak ta z pociągiem, albo ucieczka przed Imperium, czy w końcu akcja w Otchłani, gdzie Han pokonuje słynną trasę na Kessel w 12 parseków, trzymają w napięciu. Są one perełkami spin-offa, to pewne, ale jednak chyba nie nazwałabym ich epickimi. Akcja jest wartka i nie nudzi, więc na pewno jeśli ktoś lubi, gdy sporo się dzieje, znajdzie coś dla siebie. W pamięć zapadają oczywiście sceny gry w sabaka: najpierw pierwszej, której wynik nie jest zbyt pomyślny dla Hana, ale już druga przynosi mu wygraną w postaci Sokoła, którego utratę Lando będzie wypominał Solo za każdym razem. 

,,Solo" nie jest filmem złym, ale nie jest też przesadnie dobry. Nie powiedziałabym, że jest on lepszy od Rogue One, bo na Łotrze 1 siedziałam z ciarkami wciśnięta w fotel do samego końca. W ,,Solo" trochę zabrakło, ale to może też przez to, że upłynęło zaledwie pół roku od ,,Ostatniego Jedi" i nie zdążyłam się jakoś strasznie nakręcić na ten spin-off. ,,Solo" trzyma poziom Gwiezdnych Wojen, jest jedynie filmem trochę niedopracowanym. Niektóre postacie nie przypadły mi do gustu, ale za to dostaliśmy dużo nawiązań do innych filmów sagi i dobrze wykreowaną postać Hana Solo w duecie z Chewbaccą. Zakończenie jest zaskakujące i faktycznie może wskazywać na kontynuację, być może nie koniecznie już pod tytułem ,,Solo", ale jeśli plotki są prawdziwe to pod nazwą ,,Lando: A Star Wars Story". Na pewno nie żałuję pójścia na film i z pewnością wybiorę się jeszcze przynajmniej jeden raz. A Wy, jeśli jeszcze nie widzieliście to wybierzcie się koniecznie i podzielcie swoim zdaniem!

czwartek, 22 czerwca 2017

Siła kilku ludzi zwrócona przeciwko Imperium - w czym tkwi potęga grupy Łotra1?

Grupa Rogue One nie ma przywódcy, któremu powierzonoby zadanie prowadzenia innych ku walce z Imperium Galaktycznym. Łotr 1 to grupa, w której każdy jej członek stał się istnym filarem, bez którego cała konstrukcja może runąć. Najlepszym dowodem są ostatnie sceny spin-offa, kiedy Rebelianci jedni po drugim oddają swoje życie, przez co cała grupa jak konstrukcja budowli powoli chyli się ku upadkowi.



Siła grupki Rebeliantów tkwi w ich sprzymierzeniu i zjednoczeniu się przeciwko temu samemu wrogowi. Wszyscy są prostymi ludźmi, ale jednocześnie z wielkim sercem, którzy ponad swoje życie stawiają Rebelię i przysięgają bronić ją do ostatniego tchu. I dlatego każdy z nich z osobna zasługuje na uwagę, którą chcę poświęcić im w tym wpisie. 

Warto zauważyć, że członkowie Łotra 1 to zwykli ludzie, którzy nie są wyidealizowani. Możnaby nawet powiedzieć, że niektórzy mają co nieco na sumieniu. A mimo to przez swoje poświęcenie i oddanie stają się osobami, których postępowanie jest godne naśladowania. Tak jest np. z Jyn Erso, która, oczywiście, była bardzo silna fizycznie. Więziono ją, skazano na ciężką pracę na Wobani, a poza tym nie zaprzeczajmy, ale działanie w Sojuszu też wymagało sprawności. Jednak Jyn cechowała też wytrzymałość psychiczna, hart ducha oraz radzenie sobie w trudnych okolicznościach. Dlatego, że Erso dorastała w ciężkich czasach, stała się nieufna wobec ludzi, a przez to ostrożna. Śmierć rodziców, którzy zginęli na jej oczach, na pewno zostawiła po sobie bolesną ranę. Jyn zdana była tylko na siebie i nie ukrywając doskonale radziła sobie sama. Odwaga i siła wewnętrzna, a do tego zdecydowanie i porywczość - to z pewnością można przypisać Jyn. 



Cassian Andor to postać bardzo zbliżona charakterem do Jyn, gdyż kapitana również cechowała odwaga, ale w przeciwieństwie do Erso może trochę większa ... roztropność? Najpierw widzimy Cassiana jako  tego  od brudnej roboty, którego wysłano, aby załatwić sprawy, o które nawet nie podejrzewalibyśmy Rebelię. Ale Andor sam przyznaje, że przeszłość sprawiła, iż całe swoje życie zdecydował się poświęcić Sojuszowi. Nic więc dziwnego, że zgadzał się na wykonywanie najgorszych poleceń w tym min. zabicie Galena Erso. Moment ten stał się dla niego przełomowy, gdyż na pewno pamiętacie, kiedy Cassian wahał się, czy wycelować w Galena. Z jednej strony miał w świadomości, że musi zrobić to dla dobra Rebelii, ale z drugiej strony miał pozbawić życia, kogoś bliskiego sercu Jyn. 



Droid K-2SO wraz z Cassianem i Jyn tworzyli niesamowite trio. I chociaż droid z początku nie ufał Erso i starał się pokazać jej to na każdym kroku, z kolejnymi minutami spin-offa, stają się przyjaciółmi. Nie można zaprzeczyć, że K2 nieraz swoimi zabawnymi tekstami rozładowywał napięcie pomiędzy bohaterami, a przy tym rozśmieszał nas i dzięki temu nie mamy wrażenia, że jest on wiecznie niezadowolonym gburem. K-2SO zasłużył się dla Rebelii i to bardzo, gdyż to dzięki niemu możliwe było wykradniecie planów, a K2 do końca, jak tylko mógł zatrzymywał szturmowców i bronił przyjaciół ... 



Baze Malbus i Chirrut Îmwe to postacie, które porównałabym do ognia i wody. Baze Malbus był porywczy, kierowały nim emocje, które swoim spokojem i opanowaniem ochładzał Chirrut. Razem, jako duet, stanowili jednostkę nie do pokonania. Oboje świetnie walczyli, przy czym niejeden zgodzi się, że Îmwe wymiata i zaskakuje, tym jak w niewiarygodny sposób pokonał szturmowców. Wielu przyznaje, że chociaż w spin-offie nie widzimy Jedi to dzięki Chirrutowi Moc jest stale żywa. Śmierć i Chirruta i Malbusa jest jednym z najbardziej przygnębiających momentów. Byli przyjaciółmi więc zginęli razem na polu bitwy, zostawiając nas ze smutkiem. 



Z pewnością grupa Łotra 1 nie zaszłaby tak daleko, a przynajmniej nie tak szybko, gdyby nie pewna osoba, dzięki której udało się opracować taktykę ataku na Scarif. Bodhi Rock zjawił się w beznadziejnej sytuacji dla Sojuszu i to właśnie z jego strony przyszedł ratunek. Na początku traktowano go z rezerwą, jednak szybko okazało się, że można mu zaufać. Można domyślać się, że współpracując z Rebelią chciał w pewien sposób zadośćuczynić, a sobie pokazać, że przeszłość wcale nie musi przekreślać tego co dopiero przed nim. Jego nagła śmierć przez ładunek wybuchowy, zresztą, jak odejście każdego z Rebeliantów wyzwala w nas nutkę zadumy i pustki. 

W każdym z walczących tkwiła niesamowicie ogromna siła, która po zjednoczeniu pokazała moc tkwiącą w Sojuszu, tkwiącą w każdej jego osobie. I na tym właśnie polega potęga grupy Łotra 1. Rebelianci przypłacili swoim życiem, ale żaden z nich nie robił tego z przymusu. Odchodzili z honorem i poczuciem spełnienia. A co najważniejsze dali pozostałym walczącym nadzieję ...


~ INFORMACJA ~

1. Poniżej możecie przeczytać post, w którym zamieściłam wstęp do mojego fanfiction, którego pierwszy rozdział pojawi się w następną środę. Zapraszam do zerknięcia. :)

2. Dlatego, że zaczynają się wakacje, chcę poświęcić Wam więcej czasu. Zamieszczanie postów będzie wyglądać mniej więcej w taki sposób, że w każdą środę pojawiać się będzie nowy rozdział fanfiction, a do tego w każdy piątek i co drugi poniedziałek będziecie mogli przeczytać tu nową notkę.

3. Poza tym tak jak niedawno zapowiadałam wpadłam na pewien pomysł. Co tydzień, myślę, że w każdy czwartek pojawiać się tu będzie zabawa, która polegać będzie na rozwiązaniu quizu. Pytania dotyczyć będą wybranego przeze mnie epizodu Gwiezdnych Wojen, którego tytuł nie będzie podany. Pytania jednak myślę, że nie sprawią Wam kłopotu i od razu domyślicie się, czego dotyczą. Już tłumaczę na czym to wszystko będzie polegać. W każdy czwartek około godziny 12:00 pojawi się tu post z pytaniami. Liczy się refleks. Kto pierwszy napisze w komentarzu prawidłowe odpowiedzi, tego adres do bloga/blogów ukaże się na bocznym pasku. Mam nadzieję, że chętnie weźmiecie udział w zabawie, gdyż jest to fajny pomysł na reklamację swojego bloga, a Wasze dobre chęci na pewno nagrodzę. Wyniki będę ogłaszać następnego dnia. :)

Trzymajcie się i niech Moc będzie z Wami!

czwartek, 4 maja 2017

Dawno, dawno temu w odległej Galaktyce ... garstka podstawowych informacji ...

Dawno,  dawno  temu  w  odległej  Galaktyce ..., a może i nie tak dawno i nie w dalekim Wszechświecie, George Lucas zapragnął, aby spod jego ręki wyszedł film opowiadający o kosmicznych przygodach. Możemy przypuszczać, że nie zdawał sobie sprawy, iż Gwiezdne Wojny podbiją świat, zrewolucjonizują technologię, wedrą się na stałe do popkultury i nie jednemu człowiekowi z ich powodu mocniej zabije serce. Zresztą zdziwiony Lucas sam powiedział  -A  co  to za  kolejka?  gdy 25 maja 1977 roku przy wejściu do kina zobaczył, jak tłum ludzi czeka z biletami w ręku na jego film - Star Wars. Jakiś czas później był to już dla Lucasa chleb powszedni.

PREQUELE nazywane również NOWĄ TRYLOGIĄ

EPIZOD I
MROCZNE WIDMO - THE PHANTOM OF MENACE (TPM)
data premiery 19 MAJA 1999
czas trwania 136 min
reżyseria GEORGE LUCAS
akcja filmu 32 BBY

EPIZOD II
ATAK KLONÓW - ATTACK OF THE CLONES (AotC)
data premiery 16 MAJA 2002
czas trwania 142 min
reżyseria GEORGE LUCAS
akcja filmu 22 BBY

EPIZOD III
ZEMSTA SITHÓW - REVENGE OF THE SITH (RotS)
data premiery 15 MAJA 2005
czas trwania 140 min
reżyseria GEORGE LUCAS
akcja filmu 19 BBY

SPIN - OFF

ŁOTR 1 - ROGUE ONE : A STAR WARS STORY
data premiery 15 GRUDNIA 2016
czas trwania 133 min
reżyseria GARETH EDWARDS
akcja filmu 13 BBY (początek), 0 BBY

HAN SOLO : A STAR WARS STORY
data premiery 25 MAJA 2018
czas trwania ?
reżyseria PHIL LORD, CHRIS MILLER
akcja filmu ?

ORYGINALNA TRYLOGIA nazywana również KLASYCZNĄ / STARA TRYLOGIĄ 

EPIZOD IV
NOWA NADZIEJA - A NEW HOPE (ANH)
data premiery 25 MAJA 1977
czas trwania 121 min
reżyseria George Lucas
akcja filmu 0 BBY 

EPIZOD V
IMPERIUM KONTRATAKUJE - THE EMPIRE STRIKES BACK (TESB)
data premiery 21 MAJA 1980
czas trwania 124 min
reżyseria IRVIN KERSHNER
akcja filmu 3 ABY

EPIZOD VI
POWRÓT JEDI - RETURN OF THE JEDI (RotJ)
data premiery 25 MAJA 1983
czas trwania 134 min
reżyseria Richard MARQUAND
akcja filmu 4 ABY

SEQUELE

EPIZOD VII
PRZEBUDZENIE MOCY - THE FORCE AWAKENS
data premiery 18 GRUDNIA 2015
czas trwania 135 min
reżyseria J.J. ABRAMS
akcja filmu 34 ABY

EPIZOD VIII
OSTATNI JEDI - THE LAST JEDI (TLJ)
data premiery 15 GRUDNIA 2017
czas trwania ?
reżyseria RIAN JOHNSON
akcja filmu ?

EPIZOD IX
 ?

Zanim saga pojawiła się na ekranach kin, scenariusz ewoluował wiele razy, o czym więcej pisałam TUTAJ. Zmiany nie ominęły głównych elementów takich, jak bohaterowie, droidy, planety, statki kosmiczne czy wątki, ale również tych najprostszych rzeczy począwszy np. od tytułu, który miał brzmieć   ,,Adventures of Luke Starkiller as taken from the Journal of the Whilis, Saga I : The Star Wars", czy słów, którymi pierwotnie miały zaczynać się Gwiezdne Wojny, czyli ,,Dawno, dawno temu w niezbyt odległej przyszłości". W latach 90 - tych XX wieku stała się rzecz niebywała - George Lucas ogłosił, że Oryginalna Trylogia doczeka się edycji specjalnej, która zaplanowana została z powodu zbliżających się prequeli oraz dwudziestolecia ,,Nowej Nadziei". I tak uzupełniono ją o nową ścieżkę dźwiękową, efekty specjalne i nowe sceny, jak np. wymarzona scena Lucasa przedstawiająca rozmowę Hana Solo z Jabbą na Tatooine. Potem przyszedł rok 2004 i przyniósł kolejne zmiany. Wiadomo, że z kolei w 2007 roku min. zmieniono na przykład dźwięk Obi - Wana, który imitował odgłos, którym miał wystraszyć Ludzi Pustyni. A jeszcze nie tak dawno, bo sześć lat temu wydano kolejną edycję z myślą o ukazaniu jej na Blu - Ray. 

Czy wiedzieliście, że ... 

W 1978, czyli rok po ,,Nowej Nadziei" wyemitowano   ,,The Star Wars Holiday Special",   które okazało się totalną porażką i to do tego stopnia, że nie wyemitowano go ponownie. Aktorzy odcinają się od udziału w nim, a Harrison Ford w programie Conana O'Briena zapytany, czy zagrał w   ,,Holiday Special" odpowiedział, że nie przypomina sobie, by grał w czymś takim.

Uwaga, kolejnym nie trafem okazało się   ,,Star Wars Christmas Special",   co sprytnie wykorzystała Carrie Fisher. George Lucas ofiarował jej kopię   ,,Christmas Special"   i aktorka wykorzystywała ją, gdy chciała, aby goście wyszli wcześniej z organizowanych przez nią przyjęć. :) 

W latach 1978 - 1986, czyli w osiem lat sprzedało się ponad 250 milionów figurek bohaterów z Gwiezdnych Wojen.  

Oprócz głównej historii wszystkie epizody sagi są ze sobą powiązane kilkoma szczegółami np. w każdej części :  

🔶 pojawia się słynne zdanie   I have a bad feelings about this! 
Epizod I   Obi - Wan Kenobi
Epizod II    Anakin Skywalker
Epizod III    Obi - Wan Kenobi
Spin - Off Rogue One     K-2SO
Epizod IV    Han Solo i Luke Skywalker
Epizod V    Leia Organa
Epizod VI    Han Solo i C-3PO
Epizod VII    Han Solo

🔶 ktoś krzyczy  NIE!  (mam nadzieje, że wiecie o co chodzi :)
Epizod I    Obi - Wan Kenobi
Epizod II    Obi- Wan Kenobi
Epizod III    Darth Vader
Epizod IV    Luke Skywalker
Epizod V    Luke Skywalker
Epizod VI    Luke Skywalker
Epizod VII    Rey

🔶 w każdej części widzimy droidy R2 - D2 i C-3PO, również przez krótką chwilę w Rogue One

🔶 po napisach początkowych widzimy statek kosmiczny

Chronologia Gwiezdnych Wojen, czyli JAK?

Często wśród osób, które chciałyby zobaczyć sagę pojawia się pytanie, w jakiej kolejności oglądać Gwiezdne Wojny. I wbrew pozorom nie jest to pytanie łatwe, bo możliwości jest kilka. Oczywiście można zacząć od prequeli i skończyć na ,,Przebudzeniu Mocy". Albo rozpocząć oglądanie od Oryginalnej Trylogii, następnie prequeli, skończywszy na TFA. Lub rozważyć kombinację, którą w jakimś małym stopniu rozumiem, ale nie zdecydowałabym się np. doradzić moim znajomym, aby w taki sposób zaczęli oglądać Gwiezdne Wojny. Można oglądać w kolejności dość specyficznej, która przewija się na wielu stronach pod zapytaniem   'W jakiej kolejności oglądać Gwiezdne Wojny?'   a mianowicie przedstawia się ona tak - IV, V, II, III, VI ( z pominięciem I i VII epizodu). Dla fanów, którzy znają sagę na wylot jest to bez znaczenia, gdyż znając fabułę równie dobrze możemy zacząć oglądać od II epizodu, potem włączyć V epizod, a następnie III, a i tak będziemy wiedzieli o co chodzi. Jednak dla osób nie obracających się w kręgu Gwiezdnych Wojen, byłby to nie lada problem, aby połapać się w tym wszystkim. Osobiście swoją przygodę z Gwiezdnymi Wojnami zaczęłam od Klasycznej Trylogii i być może dlatego jest to mój ulubiony sposób oglądania sagi, co jednak nie przeszkadza mi w oglądaniu w innej kolejności. Dlatego, jeśli chcesz zobaczyć sagę z nutką tajemniczości i chwilami zaskoczenia, oglądaj w kolejności IV, V, VI, I, II, III, a dlatego, że pojawiła się pierwsza część sequeli, do tego epizod VII. Wtedy np. zaskoczeniem okaże się to, co Darth Vader powiedział Luke'owi w Klasycznej Trylogii. Kolejność I, II, III, IV, V, VI, VII również nie jest zła, a na pewno będzie ona najlepszym wyborem dla osób, które niekoniecznie lubią niespodzianki i wolą poznawać historię po kolei od A do Z. Trzeci sposób (IV, V, II, III, VI) nie podoba mi się min. pod względem pominięcia ,,Mrocznego Widma", gdyż osobiście nie zgadzam się z tym, że epizod ten nic nie wnosi do sagi. Wnosi i to dużo. 

W ,,Mrocznym Widmie" widzimy przecież Shmi Skywalker, której śmierć w II epizodzie jest tym bardziej tragiczniejsza, gdyż wiemy, jak trudno było zarówno jej jak i Anakinowi rozstać się na niewiadomy okres czasu. Dodatkowo dowiadujemy się, jak ciężki był ich los, który skazał ich na niewolnictwo. Przez wyścigi ścigaczy i zniszczenie stacji odpowiedzialnej za droidy, mamy dowód dlaczego Skywalkera uważa się za tak dobrego pilota. Poza tym w TPM kiedy Jedi nie chcą dopuścić Anakina do szkolenia, Yoda wypowiada znaczące słowa, które później nabierają głębokiego znaczenia. W I epizodzie poznajemy Qui - Gon Jinna i Obi - Wana oraz widzimy śmierć tego pierwszego. Jak więc można pominąć ,,Mroczne Widmo" skoro w ,,Zemście Sithów" widzimy, jak wielkie poruszenie wywołała na Kenobim wiadomość, iż Yoda potrafi nawiązać kontakt z Qui - Gon Jinnem - mentorem a zarazem przyjacielem Kenobiego, zabitym na jego oczach przez Darth Maula. Tak więc jeśli chcesz zastosować opcję IV, V, II, III, VI, nie omijaj I epizodu, naprawdę.


Choć Gwiezdne Wojny są prostą historią to należy pamiętać, że nie składają się, z jak dotąd ośmiu filmów (włączając w to Rogue One). Należy zdawać sobie sprawę z tego, że uniwersum rozrosło się do naprawdę ogromnych rozmiarów min. za sprawą książek, gier, seriali i do tego stale się rozwija. 30 października 2012 roku George Lucas sprzedał markę Disneyowi. Z tego powodu zaszły duże zmiany w uniwersum, które podzielono na Expanded Universe (inaczej Legendy) oraz Kanon. Między innymi wszystkie książki, które wydano do 2012 roku zostały "wrzucone" do EU, a Disney ustanowił Nowy Kanon, według którego np. obecnie powstają sequele. I tak np. żona Luke'a Skywalkera - Mara Jade, Jacen, Jaina i Anakin (dzieci Lei i Hana Solo), czy admirał Thrawn zostali uznani za postacie niekanoniczne, które możemy poznać jedynie za sprawą Legend. Jeśli chcecie zobaczyć spis co obecnie zaliczane jest do EU, a co do Kanonu, kliknijcie TUTAJ i TUTAJ.

Gwiezdne Wojny zrewolucjonizowały technologię. Wdarły się w popkulturę i zajmują w niej swoje stałe miejsce. Podbiły serca ludzi - mężczyzn, kobiet, dzieci. Gwiezdna saga łączy pokolenia odkąd pojawiła się 40 lat temu. Z małych, amerykańskich kin, Star Wars rozrosły się na skalę światową. Niesamowite jest to, jak wielki sukces odniosły, jak bardzo zrzeszają ludzi i sprawiają, że same w sobie są niepowtarzalne. Po prostu zmieniły świat, raz na zawsze ... 

piątek, 21 kwietnia 2017

Han Solo : A Star Wars Story, czyli o tym i innych spin - offach słów kilka

Spekulacje na temat spin - offu pojawiły się już w 2015 roku. Za rok ma mieć premierę film właśnie z tej serii opowiadający o jednej z najbardziej kultowych postaci - Hanie Solo, czyli przemytniku, który stał się ikoną, wzorem dla niejednego fana gwiezdnej sagi, a dla dziewczyn często obiektem westchnień. Na ten moment oprócz podstawowych informacji dotyczących produkcji nie wiem zbyt dużo. Wiemy natomiast, że zdjęcia do spin - offu rozpoczęły się z początkiem tego roku, a dokładniej w styczniu. Na razie przygotowujemy się do premiery ,,The Last Jedi", jednak niewykluczone, że potem wokół spin - offa zrobi się głośno. Jednak, czy to wystarczy, aby film odniósł sukces? Gdyby poczytać różne opinie na temat niezatytułowanego jeszcze spin - offa, nie jest on odbierany pozytywnie. Najczęściej pojawiają się po prostu obawy, czy Disney nie zniszczy jednej z najlepszych postaci Gwiezdnych Wojen. Poza tym dobrze zdajemy sobie sprawę, że Han Solo jest tylko jeden i jest nim Harrison Ford. Pada więc pytanie, czy Alden Einreich sprawdzi się w roli przemytnika i nie zepsuje postaci? 



Śledząc ostatnie doniesienia, akcja filmu ma być rozciągnięta na przestrzeni kilku lat, około sześciu. Mamy zobaczyć min. to jak Sokół Millennium trafił w posiadanie Hana, jak wyglądał początek jego znajomości z Wookiem Chewbaccą, która jak wiemy, przerodziła się w wieloletnią przyjaźń. Niewykluczone, że rolę większą bądź mniejszą (niewiadomo) będzie miał Lando Carlissian, w którego wcieli się Donald Glover. Zastanawiające jest też to, czy będzie szansa na zobaczenie nowych miejsc np. Ostoi Przemytników czy Koreli, czyli miejsc nieodłącznie związanych z Solo. Musimy czekać na więcej informacji. 

W ubiegłym roku mieliśmy okazję być świadkami, jak zostaje wypuszczony do kin pierwszy spin - off z serii Gwiezdne Wojny - Historie. Oczywiście chodzi tu o Łotra 1, o którym różnie mówiono i wróżono mu porażkę. Jako, że premierę mamy już za sobą, mogliśmy przekonać się, czy Rogue One faktycznie jest tak okropny, jak mówiono. Jak zwykle zdania są podzielone i być może wśród Was znajdują się osoby, które za Łotrem nie przepadają, ale nie brakuje też osób, które jednak pierwszy spin - off uważają za udany. Czy są oni większością, nie mam pojęcia, ale niewątpliwie Łotr odniósł w dużym stopniu sukces i wielu z nas nie zawiódł. Stało się to dla Disneya sygnałem, że kolejne spin - offy, gdyby zostały dobrze zrealizowane i przemyślane również mogłyby się spodobać. Ale przyznam się Wam szczerze, że na razie moje odczucia w stosunku do nadchodzącego spin - offa są dość chłodne. Nie przeczę, Han Solo to świetny materiał na film, ale przepraszam, mnie jakoś Einreich nawet w małym stopniu nie przypomina Hana, którego widzimy w Klasycznej Trylogii. Nie chcę skazywać tego spin - offu od razu na porażkę, bo wiem, że mogę się na tym przejechać i to ostro, ale na ten moment mam takie nastawienie jakie mam. Chętniej zobaczyłabym spin - off np. o Obi - Wanie (o którym krążą różne plotki) zważywszy choćby na to, że świetny Ewan McGregor mógłby wcielić się jeszcze raz w Kenobiego i to miałoby jakiś kształt. Pożyjemy i zobaczymy co z tego wyjdzie. 



Spin - off to tzw. produkt uboczny; jest to określenie nowego produktu powstałego na bazie dużej popularności bohaterów lub wątków produkcji oryginalnych; często rozwija wątki poboczne     - taką regułkę możemy przeczytać w internecie. Możemy natknąć się też, że spin - offy określane są mianem samodzielnych filmów. Przy okazji premiery ,,Przebudzenia Mocy" przeczytałam gdzieś wypowiedź jednego fana, który pisał, że przydałoby się "coś" co wyjaśniałoby, jakie wydarzenia miały miejsce pomiędzy VI a VII epizodem. Faktycznie, oglądając TFA można mieć odczucie pewnej luki i nie ma się co dziwić. Pomiędzy tymi epizodami minęło jednak trzydzieści parę lat. A więc może problem rozwiązałby spin - off? Raczej nie. Najprostszą przyczyną jest właśnie to, że trzydzieści lat to jakby nie patrzeć zbyt duży okres czasu, jak na przeciętne 120-130 minut filmu. Gdyby chciano pokazać trzydzieści (!) lat w jednym (!) spin - offie wyobraźmy sobie tylko, jak akcja musiałaby pędzić, a to nikomu nie wyszłoby na dobre. Poza tym pozostaje kwestia aktorów. Założę się, że chcielibyście ujrzeć wtedy na ekranie trio z Oryginalnej Trylogii, a w ich rolach Forda, Hamilla i Carrie Fisher, a nie kogoś innego. Chyba nie muszę tłumaczyć dlaczego jest to niemożliwe, a CGI w tym przypadku byłoby przesadą. 



Ale nie jesteśmy na straconej pozycji. Z pomocą przybywają książki np. takie jak  ,,Koniec i początek",  ,,Koniec i początek. Dług życia" (Chuck Wendig),  ,,Bloodline"  (Claudia Gray) i inne. Nie czytałam żadnej z nich więc nie jestem w stanie się wypowiedzieć, czy faktycznie spełniają swoje zadanie, ale na internecie można znaleźć wiele recenzji właśnie o tych książkach. Gdyby ktoś był zainteresowany, podsyłam link do filmiku, w którym pokrótce wytłumaczono co działo się po bitwie o Endor, a przed akcją w ,,The Force Awakens". 


Pewne jest to, że na spin - offie o Hanie Solo się nie skończy. Można natknąć się na spekulacje, że po Han Solo : A Star War Story przyjdzie czas na np. historię łowcy nagród Boba Fett, a nawet samego Vadera. Wtedy przez najbliższe ... 10 lat bylibyśmy świadkami kolejnych filmów z serii Gwiezdne Wojny - Historie. Star Wars cały czas się rozwija czego dowodem są powstające książki, gry i właśnie kolejne filmy. Gwiezdna saga nabrała tempa. Mówiąc o filmach najpierw mieliśmy przerwę pomiędzy Klasyczną, a Nową Trylogią (16 lat), potem miedzy prequelami i ,,Przebudzeniem Mocy" (10 lat). Przy aktualnej sytuacji powinniśmy postawić sobie pytanie, czy kolejna przerwa, a może definitywne zakończenie czeka nas po IX epizodzie. Jak myślicie?  

Niech Moc będzie z Wami!

czwartek, 26 stycznia 2017

Powrót do Rogue One - analiza teorii, czyli co się sprawdziło, a co nie?

Tak jak pisałam tydzień temu, po krótkiej przerwie powracamy do spin-offa i przyglądamy się bliżej teoriom, które teraz nie stanowią dla nas tajemnic. Jeśli ktoś z Was jeszcze nie widział spin-offa to uprzedzam, ale w tym poście pojawiają się spoilery. Spójrzmy na Rogue One właśnie ze strony fanowskich teorii, a więc przedstawiam Wam moją analizę. :)



1. Wszyscy (czyt. Jyn, Cassian, Chirrut, Baze Malbus, Bodhi, K-2SO) giną ...

Zacznijmy może od teorii, która bez dwóch zdań sprawdziła się w stu procentach. Mówiła ona właśnie o tym, że grupa Łotra 1 ginie pod koniec spin - offa. Oczywiście nie muszę tu wyjaśniać dlaczego powyższe spekulacje się sprawdziły. Podczas walki o zdobycie planów Gwiazdy Śmierci, po kolei widzimy jak grupa Rebeliantów ginie, począwszy od K-2SO, a skończywszy na Jyn i Cassianie. Chociaż pomimo plotek krążących po sieci właśnie o takim zakończeniu losów Rebeliantów, nie było to takie pewne, gdyż pojawiła się kolejna teoria podważająca nieoczywiste wtedy jeszcze zakończenie spin - offa. Mianowicie ...

2. Grupa Łotra 1 przechodzi na Ciemną Stronę Mocy i służy Imperium ... 

Czyli zakończenie niezbyt optymistyczne, ale jakże ciekawe. Spekulowano właśnie, że grupa Łotra przejdzie na Ciemną Stronę Mocy i pozostanie na służbie Imperium. Okazało się to być jednak trochę zawiłe, gdyż pojawiło się pytanie, skoro grupa kilku znaczących osób przechodzi na stronę wroga to dlaczego nie widzimy ich w epizodach IV - VI? Stworzył się z tego trochę skomplikowany wątek, za bardzo ingerujący w Klasyczną Trylogię i nie jest to dziwne, że owa fanowska teoria nie sprawdziła się. Ale, ale to jeszcze nie koniec teorii odnośnie dalszych losów Łotra. Jego grupę próbowano nawet przepchnąć jeszcze dalej w sagę, a mianowicie do ,,Przebudzenia Mocy". Obecność Rycerzy Ren w siódmym epizodzie utożsamiano właśnie z przejściem ekipy Łotra na Ciemną Stronę. Spekulowano, że Rycerzami będącymi na służbie Najwyższego Porządku stoją właśnie główne postacie RO. Teraz jednak wiemy, że Rycerze Ren to na pewno nie grupa sprzymierzonych Rebeliantów, która przeszła na stronę Imperium.




3. Losy Jyn Erso ...

Dlatego, że Jyn Erso grała główne skrzypce w całej akcji wykradnięcia planów "Niszczycielki planet" stwierdzono, że jej postać może mieć znaczny wpływ na następne epizody. Konkretniej na ,,Przebudzenie Mocy". I tak powstała teoria mówiąca, że Jyn to matka Rey. Sugerowano się przede wszystkim podobnym wyglądem obu bohaterek i ich charakterem. Przyznaję, że teoria fajna, ale z kilkoma haczykami. Po pierwsze jest to niemożliwe, aby Jyn urodziła Rey, gdyż Erso ginie w roku bitwy o Yavin, czyli O BBY, natomiast jak wiemy za datę narodzin Rey przyjmuje się 15 rok ABY, co od razu skreśla przypuszczenia. Dodatkowo pozostaje kwestia tego skąd u Rey wrażliwość na Moc. I tutaj możnaby faktycznie uzasadniać to tym, że Jyn mogła związać się z mężczyzną wrażliwym na Moc więc wtedy Rey odziedziczyłaby ją po ojcu, tak jak Padme nie miała Mocy, ale Luke odziedziczył ją po Anakinie. Tyle, że jak widzieliśmy Jyn ginie i nie ma możliwości, aby przeżyła skoro Scarif zostało zniszczone przez Gwiazdę Śmierci. Przez te teorie można zauważyć, że naprawdę nieznane losy Rey próbowane są tłumaczyć na wiele sposobów i można się było tego spodziewać, że wątki z ,,Przebudzenia ..." będziemy próbowali wytłumaczyć czymś z Rogue One. Będąc już przy temacie Jyn i Rey napomnę, że Daisy Ridley wypowiadała się o pokrewieństwie obu bohaterek mniej więcej słowami "To, że są do siebie podobne wyglądem nie oznacza, że są spokrewnione". Dodała też, że dla niej to kim są rodzice Rey jest oczywiste i nie tak istotne jak myślą fani. I bądź tu człowieku mądry. 

Ale pozostańmy jeszcze przy Jyn. Niektóre plotki mówiły o wątpliwościach co do szczerych intencji Erso. Wywiązała się z tego kolejna teoria, że Jyn jest tak naprawdę nie służbie Imperium, a do Rebelii zostaje wysłana jako szpieg, a do tego tajemniczą postacią, która klęka przed Darth Vaderem znajdującym się na Mustafar jest właśnie ona. Wszystko okazało się być nieprawdą, gdyż Jyn pomimo powiązać jej ojca z Imperium, nie była szpiegiem oraz zakapturzoną postacią. Jedna osoba, a tyle szumu. :)


4. Kim są te postacie? 

Chodzi oczywiście o wyżej wspomnianą scenę pokazaną już w zwiastunach, w której widzimy zakapturzona postać klękającą przed zbiornikiem bacta, w którym najpewniej też ktoś się znajduje. Sugerowano, że w zbiorniku zobaczymy Imperatora, Vadera albo nawet Snoke'a, natomiast druga postacią miał być Vader (gdyby w zbiorniku był Imperator) i na odwrót Imperator (jeśli w zbiorniku byłby Vader), a mówiono nawet o Jyn! Pewną wskazówką stali się żołnierze Gwardii Imperialnej, których widzimy po bokach i tak okazało się, że w zbiorniku znajdował się Lord Vader, a tajemniczą osobą jest ... No właśnie, choć widzimy w Rogue One jego twarz to nie wiemy i w spin - offie nie jest powiedziane jak nazywa się owa postać. W sieci od razu pojawiły się informacje na ten temat. Imię postaci brzmi Kren Blista - Vanee, który pełni funkcję doradcy Imperatora. Co do samego Vadera to jego przebywanie w zbiorniku jest wytłumaczone, gdyż leczył on tak swoje obrażenia odniesione przy walce z Obi - Wanem Kenobim.



5.Scena kończąca spin-off ...

Teorii nie uniknęła też kwestia sceny kończącej Rogue One. Krążyły plotki, że spin - off ma zakończyć się na śmierci Jyn i Cassiana, po której zostanie ukazane zbliżenie na kosmos i słychać głos Erso, która mówi, że warto było walczyć. Nie brakowało również pogłosek, że Łotr zakończy się w miejscu, gdzie zaczęła się akcja ,,Nowej Nadziei" co okazało się prawdą, bo plany zostały przekazane księżniczce Lei. Jak dla mnie pierwsza opcja byłaby całkiem dobra, sentymentalna, podkreślająca ważność walki Rebeliantów, ale moim zdaniem druga opcja, którą zresztą zobaczyliśmy jest jeszcze lepsza. Tak naprawdę po Łotrze 1 możnaby od razu włączyć ,,Nową Nadzieję", która dzięki takiemu zakończeniu spin - offa świetnie się z nim łączy.

Oczywiście teorii na temat Łotra było dużo, dużo więcej, ja przedstawiłam Wam te najpopularniejsze, najczęściej poruszane. Niewątpliwie do teorii o spin - offie będziemy jeszcze powracać. A Wy, co myślicie na temat powyższych, ale i innych teorii?

Dlatego, że już od jutra mogę cieszyć się feriami, mam w planie intensywnie pracować nad nowymi postami. Na razie nie jestem w stanie powiedzieć czy w ciągu tych czternastu dni będzie pojawiać się ich więcej, ale na pewno możecie spodziewać się ich raz w tygodniu w każdy piątek. :) Życzę miłego weekendu, a tym, którzy w najbliższym terminie zaczynają ferie, miłego odpoczynku.