Pokazywanie postów oznaczonych etykietą backstage. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą backstage. Pokaż wszystkie posty

piątek, 15 czerwca 2018

Ciekawostki prosto z odległej Galaktyki - Han Solo

Temat ,,Hana Solo" pozostaje nadal świeży - w końcu trafił do nas na ekrany kin nie cały miesiąc temu. Dzisiejszy post poświęcony jest właśnie ciekawostkom o tym, jak wyglądał proces powstawania filmu oraz o smaczkach, których można dopatrzyć się w filmie. Z tym, że nie jest tego za wiele dlatego, że nie wszystko jeszcze ujawniono. Dlatego na pewno za jakiś czas przygotuję następny post związany właśnie z ciekawostkami o najnowszym spin-offie. A tymczasem zapraszam do czytania :) 



Ostateczna "rozgrywka" w kwestii tego, kto wcieli się w postać Hana Solo, rozegrała się pomiędzy Anthonym Ingruberem, a Aldenem Ehrenreichem. Ingruber miał spore szanse, jednak ostatecznie pokonał go Alden.

• Jak wiadomo to Phil Lord i Chris Miller mieli zająć się filmem, ale podobno nie podeszli do niego zbyt poważnie i gdyby nadal się nim zajmowali wyszłoby z niego coś w rodzaju komedii. Jednak ostatnio krążą też słuchy, że powód zastąpienia ich Ronem Howardem był zupełnie inny. Podobno na planie panował ogromny chaos i ani Lord ani Miller nie panowali nad niczym.

• W spin-offie można znaleźć kilka nawiązań do Łotra 1 jak na przykład Scarif, które wspomina Qi'ra. 

• Dryden Vos miał wyglądać zupełnie inaczej >KLIK< i postać ta miała być wygenerowana komputerowo.

• Jon Kasdan wypowiedział się co nie co na temat udziału Darth Maula w spin-offie. Powiedział, że przede wszystkim zaletą pokazania go w ,,Solo" jest szansa na to, że może powstać kontynuacja lub wiele nawiązań w przyszłych filmach.

• W ,,Hanie Solo" użyto wiele stworów, które ostatecznie nie znalazły się w ,,Ostatnim Jedi".

• Chodzą plotki o tym, że ,,Solo" może doczekać się kontynuacji, co może sugerować scena z Maulem. Podobno w Lucasfilmie zastanawiają się też nad spin-offem o Carlissianie. Do tego dochodzi też kwestia tego, że Ehrenreich podobno podpisał kontrakt na trzy filmy. Ale nie jest to na razie oficjalnie potwierdzone dlatego trzeba podchodzić do tego z dystansem.

• Potwierdzono za to, że akcja ,,Solo" rozgrywa się w roku 13 BBY i 10 BBY.

• W ,,Solo" można dopatrzyć się Anthony'ego Danielsa. Nie występuje on jednak w roli C-3PO, ale pojawia się na Kessel. Jest on ubrany w ponczo i krzyczy ,,Sagwaa! Tędy!".

• Ron Howard zapytany przez magazyn ,,Empire" wypowiedział się trochę na temat spin-offa. Powiedział, że jest dumny z produkcji i zapytany o spin-off o Lando odpowiedział, że nie ma żadnych konkretnych planów na ten film, ale nie jest niewykluczone, że takowy nie powstanie. W Lucasfilmie trwają teraz rozmowy na temat kolejnych filmów i miedzy innymi tego, czy rozwiązywać niedopowiedziane rzeczy z ,,Solo".

• Aby lepiej ukazać dwie twarze Drydena Vosa, specjalnie dodano scenę, gdy ten zabija gubernatora.

• Na tym, kto miałby dowodzić Szkarłatnym Świtem, wybierano spośród pięciu "kandydatów", w tym rozważano Jabbę. Ostatecznie wybrano jednak Maula i co ciekawe taki pomysł podsunął Howardowi jego syn.

• Pierwszy zwiastun filmu był już podobno gotowy zanim zwolniono Lorda i Millera.

• Scena trasy z Kessel była wiele razy poprawiana i modyfikowana. Pierwotnie nie było żadnego stwora, a kapsuła ratunkowa miała zostać wykorzystana podczas ucieczki przed myśliwcami TIE. Było kilka pomysłów na tę scenę i było nad nią sporo pracy zanim nabrała obecnego kształtu.

piątek, 9 marca 2018

Ciekawostki prosto z odległej Galaktyki | Przebudzenie Mocy

Kiedy w 2012 roku Disney przejął markę Star Wars od Lucasfilmu wiedziano, że nadchodzi rewolucja. A kiedy z końcem 2015 roku na ekrany kin weszło ,,Przebudzenie Mocy" rozpętała się wielka burza, której echo rozbrzmiewa do teraz. Chociaż obawy były i to spore, to na datę 18 grudnia 2015 roku czekano z wielkim przejęciem. W końcu wraz z nią miała przyjść kontynuacja sagi, która przed wieloma latami odmieniła życie milionów ludzi. Fani gryźli paznokcie ze zniecierpliwienia, oblegali kina, co więcej datę tę traktowano niemal jako świętość. Niektórzy, łagodnie mówiąc, zawiedli się, inni wyszli z seansu zszokowani, ale zadowoleni. ,,Przebudzenie Mocy" podzieliło fanów i nic nie jest już tak jak kiedyś. Mocno krytykuje się siódmy epizod, ba, na sequelach wiesza się przysłowiowe psy i nie pozostawia suchej nitki. Jednak w poście tym nie będziemy rozważać plusów i minusów TFA, ale skupimy się na ciekawostkach na jego temat, bo chociaż od jego premiery minęły już ponad dwa lata to na jaw co jakiś czas stale wychodzą jakieś ciekawostki. 


Czy wiedzieliście, że ...

#1 W 2017 roku ujawniono, że w pierwszych szkicach Jakku była przedstawiana jako planeta złomowisko. Jak sama nazwa wskazuje, jej powierzchnia składała się całkowicie z wraków maszyn i niepotrzebnych części. 

#2 Sam George Lucas prosił Harrisona Forda o powrót do siódmego epizodu. Co ciekawe, już na pierwszym spotkaniu powiedziano mu, że Han zginie. Ford miał podjąć decyzję czy wróci i jak powiedział uznał, że musi to zrobić z powodu punktu widzenia Solo, ale też i tego, że już na planie ,,Nowej Nadziei" kłócił się z Lucasem o uśmiercenie bohatera. 

#3 JJ Abrams zaproponował Billie Lourd (córce Carrie Fisher) rolę Rey. Jednak angaż ostatecznie przypadł Daisy Ridley, a Billie otrzymała rolę porucznik Connix. 

#4 Gdy Daisy Ridley przyszła na casting, miała założoną fryzurę Leii z ,,Nowej Nadziei". Nina Gold odpowiedzialna za organizacją przesłuchań była oczarowana Ridley, która wypadła najlepiej. Daisy dostała rolę głownie za sprawą sceny przesłuchania przez Kylo Rena, którą odegrała perfekcyjnie. 

#5 Podczas XXV gali MTV Movie Awards ,,Przebudzenie Mocy" nominowane było w dziewięciu kategoriach. Film zgarnął trzy nagrody: Film Roku, Przełomowa Rola - Daisy Ridley, Najlepszy Czarny Charakter - Adam Driver. 

#6 Mark Hamill i Carrie Fisher na potrzeby filmu przeszli trening kaskaderski i musieli stosować specjalną dietę. 

#7 Podczas pracy na planie na Harrisona Forda spadł właz Sokoła Millenium. Aktor miał pękniętą kostkę i musiano wstrzymać zdjęcia na osiem tygodni. 

#8 W ,,Przebudzeniu Mocy" widzimy dwa gangi, z którymi Han Solo miał poważne zatargi. Kanjiklub i Guaviański Gang chciały odzyskać od Hana pieniądze za przewóz rathtarów. 

#9 Numer porządkowy Finna - FN-2187 to nawiązanie do ,,Nowej Nadziei", gdzie był to numer celi na Gwieździe Śmierci, w której uwięziono księżniczkę Leię. 

#10 W jednego ze szturmowców, a mianowicie tego, na którym Rey zastosowała umysłową sztuczkę, aby wydostać się z celli, wcielił się Daniel Craig, którego znamy z roli Jamesa Bonda. Nazwiska aktora nie wymieniono jednak w napisach. 

#11 JJ Abrams przyznał, że tworząc wygląd Maz Kanaty wzorował się na ... swojej nauczycielce angielskiego, która podobno nosiła równie wielkie okulary. 

#12 Miecz świetlny Kylo Rena zdecydowanie wyróżnia się na tle innych mieczy świetlnych min. z powodu dwóch poziomych promieni. Jego broń również skwierczy i drży, co ma na celu ukazać wpływ Ciemnej Strony Mocy na posiadacza oraz jego brutalność. 

#13 W jednej ze scen jesteśmy świadkami rozmowy dwójki szturmowców o nowym BT-17. Mamy tutaj znów nawiązanie do ,,A New Hope". Otóż podobny dialog słyszymy, gdy Obi-Wan chowa się przed szturmowcami, którzy mówią o nowym BT-16.

#14 Denisowi Lawsonowi zaproponowano powrót do roli, ale aktor odmówił ponownego wcielenia się w Wedge'a Antillesa. 

#15 Początkowo BB-8 miał zostać wygenerowany komputerowo, ale postanowiono jednak zbudować jego model, aby sceny z nim wyglądały bardziej realistycznie. 

#16 VII epizod zarobił więcej niż cała Oryginalna Trylogia razem wzięta. ,,Przebudzenie Mocy" znajduje się na liście najbardziej dochodowych filmów wszechczasów. 

#17 W kilku scenach na Jakku możemy zobaczyć podracery podobne do tych z ,,Mrocznego Widma". 

#18 Poe Dameron otrzymał swoje nazwisko po współpracownicy JJ Abramsa, natomiast imię po maskotce córki reżysera.

🌟 

Jeszcze na koniec kilka nowości ze świata gwiezdno-wojennego:

- 4 marca odbyła się gala Oscarów. Star Wars reprezentowali min. Mark Hamill, Kelly Marie Tran, Oscar Isaac, Lupita Byongo, Laura Dern oraz BB-8 :) Jednak ,,Ostatni Jedi" nie zgarnął żadnych nagród.

- Wydanie ,,The Lsst Jedi" na blu-ray w USA zaplanowano na 27 marca. Tak jak zakładano u nas TLJ będziemy mogli zakupić miesiąc później, czyli dokładnie 23 kwietnia wybierając spośród wersji standardowej lub 3D. Będzie możliwość zakupu również wydania DVD. 

- Możemy oglądać już dwa ostatnie odcinki serialu ,,Rebelianci". 

- Wokół spin-offa o Hanie Solo było ostatnio dosyć głośno ze względu na oskarżenia francuskiego artysty, który podał Disneya o kradzież motywu do plakatów promujących film. Faktycznie przypominają plakaty do kolekcji Music Sony w ramach ,,The Legacy Of". Disney obiecał wyjaśnić sprawę zaznaczając, że za plakaty odpowiada firma zewnętrzna. 

- Wiemy też, że scenariusz do IX epizodu jest już skończony, a zdjęcia rozpoczną się końcem lipca bieżącego roku. 

- Wczoraj, czyli 8 marca, Mark Hamill dostał swoją gwiazdę w Hollywood 💗

- Do wiadomości podano również, że scenarzystą aktorskiego serialu Star Wars zostanie Jon Favreau.

Niech Moc będzie z Wami! 

poniedziałek, 18 grudnia 2017

Moje wrażenia po THE LAST JEDI

 ! UWAGA, SPOILERY !
Nie wiem nawet jak rozpocząć mam ten post dlatego, że po takiej dawce emocji, jaką dostarczył nam ,,Ostatni Jedi”, trudno przynajmniej mnie zebrać myśli. Po roku, czyli czasie, gdy zobaczyliśmy pierwszy spin-off, a po dwóch latach, gdy królowało ,,Przebudzenie Mocy”, Gwiezdne Wojny znów powracają na ekrany kin w zupełnie, zupełnie innej odsłonie Bo ,,Ostatni Jedi” momentami kompletnie odbiega od utartych ścieżek w uniwersum. Zaskakuje, skłania do refleksji, rozśmiesza, wzrusza, sprawia, że przechodzą ciarki. Jeśli chcesz poznać moje odczucia po ,,Ostatnim Jedi”, zapraszam poniżej, ale jeśli jeszcze nie byłeś na seansie, lepiej poczekaj z czytaniem, bo poniżej znajduje się masa SPOILERÓW!


Aby moje wywody miały jakikolwiek ład i skład, podzieliłam wpis na kilka części – na to, co zdecydowanie mi się spodobało, co mnie zaskoczyło i co niekoniecznie przypadło mi do gustu; wszystko to może się przeplatać. A dlatego, że coś, co dotknęło mnie najbardziej to poprowadzenie wątku Luke'a Skywalkera, zacznijmy może od niego.

To, że ,,Ostatni Jedi” będzie należał głównie do Luke'a Skywalkera, nie budziło żadnych wątpliwości. Skywalkera bardzo brakowało w ,,Przebudzeniu Mocy”, dlatego byliśmy wręcz spragnieni jego obecności, co na szczęście dał nam VIII epizod. Wiązały się z tym też pewne obawy. Jak się okazuje, historia Luke'a w The Last Jedi zupełnie odbiega od historii Luke'a, którego znamy z Legend. Wielki Mistrz Jedi, który zdołał odbudować Zakon i udźwignąć brzemię tego, że stał się żywą legendą po pokonaniu Imperatora i nawróceniu ojca. TLJ funduje nam zupełnie inny obrót sprawy. Nie jest to już Luke z Legend, ba, nie jest to to już nawet ten sam Luke z Oryginalnej Trylogii. Idąc na ,,Ostatniego Jedi” obawiałam się właśnie tego, jak poprowadzony zostanie jego wątek, jaki kierunek obierze. Po pierwsze to jak Mark Hamill ponownie po latach wcielił się w Skywalkera to majstersztyk. Naprawdę nie przesadzam i brakuje mi nawet słów, aby to opisać. Byłam wzruszona, że Mark sprostał temu niełatwemu zadaniu. Emocje miał wypisane na twarzy, a z jego oczu można było odczytać dosłownie wszystko. Obraz Luke'a, który z przerażeniem wypowiada się, że taką Moc już widział i wtedy go nie przeraziła, ale teraz tak, mam do teraz przed oczami. Niewiarygodne jest to jak bardzo zmienił się Luke. Skywalkera pamiętamy jako tego nieustraszonego, odważnego i walecznego Jedi. W VIII epizodzie dzieje się rzecz niewiarygodna – jego optymizm znika i Luke udaje się na wygnanie nie chcąc słyszeć o jakimkolwiek powrocie. Wygania Rey i każe jej odejść tłumacząc, że czas Jedi już minął. Nie mógł znieść tego, jak potraktował swojego siostrzeńca skazując na cierpienie pozostałych uczniów, a przede wszystkim Leię i Hana. Nie mogąc sobie z tym poradzić, oddalił się w cień i postanowił żyć samemu sobie. Rey przyczynia się do tego, że Luke chociaż dalej pełen obaw, zaczyna jednak zastanawiać się nad tym wszystkim. Scena, która wywołuje duży uśmiech to  tani chwyt   zastosowany przez R2-D2, który na pokładzie Sokoła Millennium wyświetla hologram sprzed wielu lat, w którym Leia prosi Obi-Wana Kenobiego o pomoc.



Wcale nie jestem zdziwiona faktem, że Mark był zszokowany losem jaki spotkał Luke'a. Bohater cały czas jest rozbity – z jednej strony nie jest mu łatwo patrzeć na sytuację w galaktyce, a z drugiej zaś woli pozostać na Anch-To i czekać na śmierć, z którą nastanie też koniec Jedi. Chociaż nie decyduje się lecieć wraz z Rey, podejmuje zupełnie inne kroki – chce zniszczyć drzewo Mocy i ukryte w nim pierwsze księgi Jedi. I wtedy staje się coś, czego nie można się było spodziewać. Pojawia się Wielki Mistrz Jedi – Yoda, który postanawia dać Skywalkerowi przysłowiowego kopa w tyłek. Sam niszczy drzewo Mocy i odbywa z byłym uczniem rozmowę, która stała się iskrą. Nazywa nawet Luke'a starym Skywalkerem, który patrzy w przyszłość, ale tego co tu i teraz nie widzi. Od razu na myśl przychodzą jego bardzo podobne słowa z ,,Imperium kontratakuje”. I Yoda osiąga zamierzony cel, bo Luke wreszcie bierze się w garść. Zdaje sobie sprawę, że tak jak mówi Yoda, Rey jest nadzieją, a stare księgi nie są nic warte, bo ona to wszystko, co w nich zawarte, już wie. Jest to moment przełomowy, od którego zaczyna się coś na nowo.

Niesamowita jest scena pomiędzy Leią a Lukiem, kiedy ten "przybywa" na Crait i odbywa z siostrą ostatnią rozmowę. Wręcza jej kostki z Sokoła Millenium, co jest swoistym spotkaniem się wielkiej trójki – Luke'a, Leii i Hana. A rozmowa ta też jest dla nas jakby pożegnaniem z Carrie Fisher. Zabieg ten udał się Johnsonowi znakomicie i wręcz zakręciła mi się łza w oku na słowa Skywalkera:   No one's ever really gone. To co następuje później jest jeszcze bardziej niebywałe. Luke ratuje siostrę i ostatnich z załogi Ruchu Oporu, wychodząc naprzeciw Kylo Renowi. Pojedynek ten to stracie potężnego Luke'a i silnego Kylo Rena. Słowa, które wypowiada Skywalker: Jeśli zabijesz mnie w gniewie, zawsze będę przy tobie, mogą być, choć nie muszą, wskazówką na kolejny epizod. I w końcu Luke odchodzi zupełnie tak jak Obi-Wan, gdy zginął na Gwieździe Śmierci w pojedynku z Vaderem. Wzruszająca scena jaka następuje po pojedynku to piękne ukazanie odejścia jednego z największych Mistrzów Jedi. Projekcja Mocy wysysa z Luke'a ostatnią kroplę życia, a moment, gdy bohater patrzy na dwa zachodzące słońca przy cudownej muzyce Williamsa – tego nie da się wprost opisać. Luke nie umarł, Luke odszedł, bo pojawi się jako duch Mocy. Na pewno.


W VIII epizodzie znaleźliśmy choć częściowe odpowiedzi na pytanie, kim jest Rey. Odkąd ,,Przebudzenie Mocy" pojawiło się na ekranach kin, światło dzienne ujrzało mnóstwo teorii dotyczących pochodzenia głównej bohaterki, która jak sama mówi jest nikim znikąd. Znacząca jest tutaj scena na Anch-To, gdy Rey wpada do skupiska Ciemnej Strony Mocy i prosi o wyjawienie prawdy o jej rodzicach. Na początku za zamglonym lustrem widać zarys dwóch postaci, które następnie zlewają się w jedną, a gdy Rey dotyka lustra ukazuje się jej własne odbicie. Mogłaby znaleźć tutaj potwierdzenie teoria, że Rey narodziła się z samej Mocy, ale jest też coś, co burzy to wszystko. Po starciu Rey i Kylo Rena z Gwardią Snoke'a, która nawiasem mówiąc jest niesamowita, Kylo wyjawia bohaterce dotkliwą prawdę, że jej rodzice byli zwykłymi zbieraczami złomu, którzy sprzedali ją i przepili pieniądze. I chociaż Ren mówi to z wielkim przekonaniem, pytanie, czy nie było to tylko igranie z jej uczuciami, aby łatwiej skłonić ją do przejścia na swoją stronę. Przecież właśnie w podobny sposób Vader właśnie bawiąc się uczuciami Luke'a, wyjawił mu prawdę o jego pochodzeniu. To, co mówi Kylo jest sprzeczne z tym, co widzieliśmy w wizji Rey – na Jakku zostawili ją rodzice i odlecieli, a także nijak ma się do tego, co mówił J.J. Abrams, że rodzice Rey pojawili się w ,,Przebudzeniu Mocy”. Zatem, czy wyznanie Kylo o rodzicach Rey jest prawdą? Być może, ale może to być też celowy zabieg, abyśmy zostawili pochodzenie bohaterki i skupili się na niej samej nie patrząc na nią przez pryzmat rodziny. A niespodzianka, która zwali nas z nóg może pojawić się w IX epizodzie.



Tak jak mówiono w ,,Ostatnim Jedi” ujrzeliśmy mnóstwo niesamowitych starć kosmicznych. Już na samym początku byliśmy świadkami poświecenia pilotki, która zrzuca ładunek z ostatniego z ocalałych bombowców, jednocześnie żegnając się z życiem. Trzeba przyznać, że w The Last Jedi nie brakowało starć, które tak kochamy w Gwiezdnych Wojnach. Dużą rolę odegrał tu znany nam z TFA pilot Ruchu Oporu – Poe Dameron, który na ekranie pojawiał się znacznie, znacznie częściej. Jego odmienne zdanie, co do prowadzenia walki, zupełnie nie pokrywające się z taktyką pani admirał Amilyn Holdo, dało mu porządną lekcję na przyszłość. Admirał Holdo to jedna z zalet VIII epizodu, z którą niestety przyszło nam się pożegnać. Była to bardzo dobrze wykreowana postać – od charakteru po kreację, która zapada w pamięć. I chociaż jej czyn, w którym zniszczyła krążownik, aby ratować przyjaciół spotkał się z lekkim oburzeniem ze względu na to, że zniszczenie krążownika przez transportowiec wskakujący w nadprzestrzeń, może być sprzeczne z prawami Gwiezdnych Wojen, to cisza, która zapadła w kinie w tym momencie może najlepiej oddać to, że wszystkim po prostu zaparło dech w piersiach.

Takie samo podekscytowanie można było czuć oglądając walki wręcz. I tutaj przechodzimy do momentu, którego pewnie nikt z nas się nie spodziewał, a przynajmniej nie w tym epizodzie. Mowa tu o Najwyższym Dowódcy Snoke'u i jego uczniu Kylo Renie. Zobaczyliśmy Snoke'a w całej okazałości, a nie jak to było w przypadku ,,Przebudzenia Mocy" jako hologram. Był on zaraz obok Rey postacią, o której wiedzieliśmy prawie tyle co nic. Przede wszystkim. kim tak naprawdę jest (nie muszę tu chyba przytaczać teorii o Imperatorze, Vaderze, Windu itd.). Bo na razie wychodzi na to, że Snoke to po prostu … Snoke. Nie poznaliśmy też pełnej odpowiedzi, jak tak naprawdę narodził się First Order. Uważam, że perełką, którą ujrzeliśmy w TLJ jest komnata Snoke'a – wszechobecna złowroga czerwień, symbole Najwyższego Porządku i na samym środku wielki tron dowódcy w otoczeniu strażników. I sam Kylo Ren, który zaczyna buntować się wobec władcy. Mam wrażenie, że Ren w końcu zdobył jakiś charakter; nadal jest zagubiony, ale nie jest to już ten sam Kylo Ren, którego znamy z poprzedniego epizodu. Czy zniszczenie maski może mieć jakieś symboliczne znaczenie? Można powiedzieć, że bohater niszcząc maskę, zniszczył też jakąś cześć Kylo Rena. W pewnym sensie można znaleźć w nim coś z Vadera z V i VI epizodu, który wyczuł, że Imperatorowi zależy tylko na tym, aby zdobyć Luke'a i zastąpić nim rosnącego w siłę Vadera. Podobnie jest z Kylo, który zaczyna dostrzegać, że jest tylko zabawką Snoke'a, która ma pozbyć się Luke'a. I postanawia przejąć wszystko we własne ręce. Czy to, że zdecydował się zabić Snoke'a było podyktowane również tym, że chciał obronić Rey? W jakimś procencie na pewno tak, bo w końcu zaproponował jej potem przyłączenie się do niego i wprowadzenie wspólnych rządów. Walka Kylo Ren&Rey vs Gwardia Sboke'a była po prostu niesamowita. Nie wiem, czy śmierć Snoke'a tak wcześnie była dobrym rozwiązaniem. Wspomnijmy może o tym, że Snoke może się odrodzić. Na razie po prostu szkoda, że w chwili, gdy jego historia zaczęła się rozkręcać, została zakończona. Kylo nabrał charakteru, a Rey wahając się pomiędzy jedną a druga stroną nie jest już ucieleśnieniem niewinności.



The Last Jedi jest dla nas pożegnaniem z Carrie Fisher. IX epizod miał należeć właśnie do Leii, ale z wiadomych powodów, niektóre rzeczy musiały ulec zmianie. Zaskoczeniem było dla mnie to, że tak naprawdę byłam przygotowana na śmierć Leii, a nie Luke'a, a role jakby się odwróciły. Jeśli producenci faktycznie nie mają w planach technologii CGI, to Leia miała umrzeć właśnie w VIII epizodzie. Bohaterka w ,,Ostatnim Jedi" kilkakrotnie ociera się o śmierć. Momentem, kiedy pewnie wielu z nas złapało się za głowę z pytaniem wtf?, była scena, gdy Leia wylatuje w próżnię, co jakby nie patrzeć musiało skończyć się śmiercią. Nikt jeszcze nie przeżył po zetknięciu się z lodowatym powietrzem próżni, nawet w TLJ zginęli wszyscy oficerowie w tym admirał Ackbar, który znajdował się wraz z Leią na mostku, ale Organa … przeżyła. Faktycznie kłuje w oczy to, że Leia w niewyobrażalny sposób powróciła na pokład i w nadzwyczajnie szybkim tempie wróciła do zdrowia. Pozostawmy to w milczeniu i po prostu każdy z nas musi to jakoś przetrawić. W każdym bądź razie cudownie było zobaczyć Carrie po raz ostatni na ekranie w roli nieustraszonej księżniczki Leii, którą wszyscy pokochaliśmy ❤

Tak jak Kylo Ren zyskał charakteru to samo można powiedzieć o Finnie. Bohater po ,,Przebudzeniu Mocy" nie zyskał zbytnio mojej sympatii, co w czasie oglądania TLJ, zaczęło się zmieniać. Tak jak inni i on przeszedł metamorfozę, a przede wszystkim przestał myśleć wyłącznie o sobie. Podczas walki z Phasmą na jej wyzwiska odpowiedział nawet, że tak, jest ścierwem, rebelianckim ścierwem. Wybierając się w misję wraz z Rose, która uważam, że jest świetną postacią i nie wiem skąd biorą się okropne opinie wobec sposobu w jaki Kelly wcieliła się w Tico, wystawia się na próbę. Misja Finna i Rose jest jedną z zalet epizodu, a DJ to bohater jakiego Star Wars jeszcze nie widziało. Canto Bight jest fajne, ale nic poza tym. Za to potajemne przedostanie się na krążownik First Order i sama akcja dziejąca się na nim jest warta uwagi. Tym bardziej, że dochodzi do walki dwóch odwiecznych wrogów – Finna i Phasmy. I choć Phasma kończy w płomieniach, zagraniczne strony mówią, że kto wie, być może Phasma jakimś cudem przeżyje. Mam jednak nadzieję, że jej żywot jest już definitywnie zakończony ;)



,,Ostatni Jedi” to epizod, w którym dzieje się masa, masa rzeczy. Naszpikowany jest niesamowitymi zwrotami: akcja, pyk! akcja, myślisz, że to już koniec, a tu znów bum! I dzieje się coś nieprzewidywalnego. Mamy przemycony humor chociażby podczas szkolenia Rey. Zobaczyliśmy dotąd niepokazane nam wcielenie Mocy – projekcję, którą posługiwała się Rey z Kylo i pod koniec też Luke. Projekcja Mocy wymagała od użytkownika wielkie siły, a też dlatego, że Skywalker robił to na tak dużą odległość i walka z Kylo wymagała z jego strony dużego poświecenia, nie dziwne, że kosztowało go to życie. Starcie to było N I E S A M O W I T E.

Zawiodłam się trochę na tym, że nadal nie mamy rozwiniętego wątku Zakonu Rycerzy Ren i szkoda też, że Maz Kanatę widzieliśmy tak króciutko. Miałam nadzieję, że włączy się do Ruchu Oporu, ale jak widzieliśmy musiała załatwić własne sprawy :)

Zdania co do ,,Ostatniego Jedi" już są bardzo podzielone, być może nawet bardziej niż przy ,,Przebudzeniu Mocy”. Mnie osobiście ,,Ostatni Jedi” spodobał się i uważam, że pod paroma względami jest o wiele lepszy niż VII epizod. Jasne, mam parę zastrzeżeń, ale wiele elementów znacznie przewyższa wady. Cieszę się, że mam okazję być uczestnikiem tej niesamowitej przygody i choć Legendy traktuję jako bardzo ważny element w uniwersum Gwiezdnych Wojen to nie wieszam na sequelach przysłowiowych psów. Jeśli J.J. Abrams się wykaże i IX epizod nie będzie zrzynkom ,,Powrotu Jedi” to sequele jako całość mają naprawdę szansę się udać.

Znając życie pewnie o czymś zapomniała, ale jeśli nawet to postaram się wspomnieć o tym w następnych postach dotyczących TLJ. Czy podoba Wam się VIII epizod Gwiezdnych Wojen, czy tak jak inni macie mieszane odczucia? Mam nadzieję, że spodobał Wam się post i czekam na Wasze komentarze :)

wtorek, 12 grudnia 2017

Ciekawostki prosto z odległej Galaktyki ... Ostatni Jedi...

! UWAGA, SPOILERY!

Tak na prawdę już od jutra będziemy mogli zobaczyć Ostatniego Jedi dzięki seansom przedpremierowym. To, co miało zostać powiedziane i pokazane zostało już zrobione. Po światowej premierze machina ruszy na nowo - nasze emocje znajdą upust, kiedy to będziemy dzielić się swoimi wrażeniami; nasza ciekawość zostanie zaspokojona, a na XI epizod znów pozostanie nam czekać dwa lata. Okres ten będziemy mieć jednak trochę "poszatkowany", bo jeśli nic się nie zmieni to już w maju zobaczymy spin-off o największym łajdaku galaktyki - Hanie Solo. Jednak teraz swoje honorowe miejsce zajmuje ,,Ostatni Jedi". Czego jeszcze możemy się spodziewać idąc do kina? O tym słów kilka poniżej, jednak UWAGA, bo wiąże się to ze SPOILERAMI, które mogą zawierać informacje zdradzające fabułę. 
PS. Znów muszę Was przeprosić, ale blogger nie daje mi żyć i czcionka znów jest jaka jest :(


Podczas konferencji prasowych odbywających się we Francji, Rian Johnson potwierdził plotki, że ,,Ostatni Jedi" będzie najdłuższym filmem sagi. Podał, że epizod trwa 150 minut włącznie z napisami końcowymi. Dodatkowo Rian Johnson zapytany, czy Leia i Luke spotkają się w TLJ, nie chciał tego potwierdzić lub temu zaprzeczyć. Powiedział: ,,Miło jest ich widzieć razem na okładce (Enterteinment Weekly), nawet jeśli spotkają się tylko w ten sposób." 


W ,,Ostatnim Jedi" będziemy oczywiście śledzić perypetie bohaterów znanych nam z ,,Przebudzenia Mocy". Ale pojawią się też trzy nowe postacie. Pierwsza z nich to wiceadmirał Amilyn Holdo, w którą wciela się Laura Dern. Pierwsze informacje na jej temat pojawiły się w maju w magazynie Vanity Fair. Holdo pochodzi z planety Gatalenta. W młodości poznała Leię Organę i zaprzyjaźniła się z nią. Gdy wstąpiła do Ruchu Oporu, zaczęła służyć jako dowódca krążownika Ninka.  

Kolejną nową postacią będzie DJ, w którego wciela się Benicio del Toro. Jest on bardzo tajemniczą postacią, o której wiemy tylko tyle, że ma być częścią misji Finna i Rose w mieście Canto Bight na Cantonice. DJ ma pomóc im w złamaniu sekretnego kodu, ale jak wyjaśniono nie stoi po żadnej ze stron konfliktu. Krótko mówiąc, ma mieć rolę slicera, czyli hakera.  

Kelly Marie Tran wciela się zaś w Rose Tico i niedawno w jednym z wywiadów, aktorka opowiedziała o swojej roli. Wyjaśniła, że Rose jest mechanikiem Ruchu Oporu i będzie towarzyszyć Finnowi w misji. Tran określiła postać jako pewną siebie, która jest zwykłą osobą, a nie superbohaterką.  

UWAGA - MOCNY SPOILER! Podobno z postacią, z którą przyjdzie się nam pożegnać będzie Leia. Nie zobaczymy jej śmierci tak jak to było w przypadku Hana Solo, bo Leia ma zginąć na planecie, która zostanie zniszczona. Organa ma poświecić się za przyjaciół.  


Daisy Ridely, a szczególnie Mark Hamill byli zszokowani po przeczytaniu scenariusza do TLJ. Mark wypowiadał się i to nie raz na temat postaci Luke'a Skywalkera. Aktor powiedział, że bohater bardzo się zmienił i na pewno będziemy zaskoczeni, bo będzie on zupełnie innym Lukiem od tego, którego znamy z ,,Powrotu Jedi".  


W VIII epizodzie zobaczymy na pewno wiele nowych stworzeń. Jednym z nich będzie kryształowy lis, którego widzieliśmy już w zwiastunie. Okazuje się, że nadano mu imię Vulpex. Neal Scanlan odpowiedzialny za efekty specjalne wypowiedział się, że niesamowite w tych zwierzętach jest to, iż żyjąc na planecie Crait i żywiąc się jej powierzchnią (solą) same stały się krystaliczne.  

Odnośnie istot od początku dużą uwagę skupia się na porgach - ptakach morskich zamieszkujących Anch-to. Stworzenia te od początku skradły serca fanów. Na ten moment wiemy o nich, że samce są trochę większe od samic, ich sierść może być rożnej maści, potrafią latać, są bardzo ciekawskie, a jak się okazuje również ... jadalne.  

W TLJ będziemy świadkami bitwy o wyżej wymienioną planetę Crait. Jest to świat bogaty w minerały, a cała planeta pokryta jest warstwą soli, która odbija światło słoneczne. Na Crait znajduje się była baza Sojuszu Rebeliantów, która teraz stanie się kryjówką dla Ruchu Oporu.  


Dużym zainteresowaniem cieszą się porgi, ale po premierze TFA nasze serca skradł robot BB-8. Okazuje się, że jego odpowiednika BB-9E (w kolorze czarnym) zobaczymy po stronie Najwyższego Porządku. Na stronę First Order zdecydowali się też ... książę William i jego brat Harry. Książęta w ,,Ostatnim Jedi" wcielają się w szturmowców eskortujących Finna.  


Jesteśmy świadkami tworzenia się nowej historii w uniwersum Gwiezdnych Wojen. ,,Nowa Nadziej" jako pierwszy epizod sagi ukazał się 40 lat temu. Teraz w 2017 roku na ekrany kin wchodzi ósmy już epizod sagi, który doda coś od siebie do świata Star Wars. Nasze oczekiwanie skończy się lada chwila, a teraz ... teraz pozostaje nam już tylko iść na pokaz filmu, filmu, którego powstawanie śledziliśmy już od samego początku. Życzę każdemu miłego seansu, a już niedługo spodziewajcie się notki z moimi wrażeniami po THE LAT JEDI! 

MAY THE FORCE BE WITH YOU! ✨

środa, 6 grudnia 2017

THE LAST JEDI nadchodzi!

 !UWAGA, SPOILERY!

Tak. Ósmy epizod sagi ,,The Last Jedi" pojawi się na dniach i  już za kilka dni większość z nas uda się do kin, aby zaspokoić swoją ciekawość w wielu, wielu kwestiach i przeżyć nową przygodę. Promocja filmu jest już praktycznie na półmetku, a trzeba przyznać, że przez ostatnie dobre dwa miesiące o TLJ było bardzo głośno. Od dziś zagościł on też na dobre i tutaj - przy okazji mam nadzieję, że wygląd bloga się Wam podoba. Tak, jak to było w przypadku Łotra 1, zaplanowałam posty dotyczące teraz VIII epizodu, w których chcę przekazać Wam to, co na ten moment wiemy o ,,Ostatnim Jedi", ale ... no właśnie. Jest jedno ale. UPRZEDZAM, ŻE PONIŻEJ ZNAJDUJĄ SIĘ SPOILERY, dlatego jeśli chcecie je ominąć, chyba musicie wrócić i przeczytać dopiero po premierze filmu i ewentualnie sprawdzić, czy wszystko się sprawdziło. 😚 Zainteresowanych zapraszam poniżej i już teraz przepraszam za tą okropnie małą czcionkę, ale blogger znów zaczyna mi wariować. Jeśli czytacie na telefonie to nie powinno być problemu ↧ 


Zacznijmy może od tego, że pomiędzy ,,Przebudzeniem Mocy", a ,,Ostatnim Jedi" nie będzie żadnego przeskoku czasowego, co oznacza, że akcja w TLJ rozpocznie się dokładnie tam, gdzie zakończyło się TFA. Jest to zabieg w tym przypadku chyba nawet wskazany dlatego, że urwana scena z Rey i Lukiem na Anch-to wyglądałaby dziwnie. Rian Johnson zapowiada też, że TLJ będzie najdłuższym epizodem sagi - na seansie spędzimy 2,5 godziny, co o kilka minut przebija ,,Atak klonów" (142 min) który do tej pory plasował się na pierwszym miejscu najdłuższych epizodów sagi. 


,,Ostatni Jedi" zapowiadany jest jako najmroczniejszy film z trylogii sequeli, co podpowiadać może czerwona obwódka napisu. Jedną z najbardziej zagadkowych rzeczy, nad którą fani dwoją się i troją to kwestia tytułu, który poznaliśmy w styczniu br. Czy Luke Skywalker okaże się tytułowym ostatnim Jedi? I jak tytuł ten ma się do jego słów - Czas Jedi przeminął, które usłyszeliśmy w teaserze? Oczywiście pozostaje nam tylko czekać. 

Przypomnijmy sobie może teraz krótko o tych dwóch latach dzielących nas od premiery TFA, w ciągu których dowiadywaliśmy się o TLJ to i owo. Premiera ,,Przebudzenia Mocy" odbyła się 18 grudnia 2015 roku i zaraz po niej wszelkie strony czy fora poświęcone Gwiezdnym Wojnom dosłownie wrzały. Fani zadawali sobie masę pytań odnośnie np. pochodzenia niektórych bohaterów, inni skarżyli się na niektóre postacie, poprowadzenie wątku Luke'a czy śmierć Hana Solo. Powstały niezliczone ilości teorii, nad którymi i my się zastanawialiśmy, bo nie ukrywając, ,,Przebudzenie Mocy" pozostawiło po sobie więcej pytań niż odpowiedzi. Zdjęcia do TLJ zaczęły się niewiele później, bo w lutym 2016 roku czyli dwa miesiące z hakiem po premierze TFA. Wtedy właśnie na irlandzkiej wyspie Skellig Michael, czyli filmowej Anch-to, padł pierwszy klaps do ,,Ostatniego Jedi". Zdjęcia zakończyły się natomiast pięć miesięcy później, bo 23 lipca. Wtedy też w Londynie odbyło się Celebration, ale więcej mówiono na nim o Łotrze 1 niż o TLJ. I tak też VIII epizod musiał ustąpić miejsca pierwszemu spin-offowi i dopiero potem, tak naprawdę o TLJ zaczęło robić się ciut głośniej. 23 stycznia br dowiedzieliśmy się, że VIII epizod będzie nazywał się THE LAST JEDI. Jednocześnie bardzo czekaliśmy na pierwszy zwiastun i 14 kwietnia podczas Celebration w Orlando ujrzeliśmy teaser. Potem co jakiś czas pojawiały się inne nowinki, stale wypatrywaliśmy czegoś nowego, aż w końcu 10 października wreszcie dostaliśmy trailer, a krótko potem ruszyła przedsprzedaż biletów. Do tej pory pojawiły się też spoty promocyjne, a w niektórych możemy dopatrzeć się nowych scen z filmu. No i cóż, następnym etapem będzie oczywiście długo wyczekiwane pójście do kina :) 


A jak ma się sprawa bohaterów? Zobaczymy oczywiście postacie znane nam z ,,Przebudzenia Mocy" - Rey, Finna, Chewbacce, Poe Damerona, Kylo Rena, Snoke'a, Huxa, niestety też i Phasme. TLJ będzie dla nas pożegnaniem z Carrie Fisher, która odeszła od nas rok temu po przebytym zawale. Generał Leia Organa pojawi się w VIII epizodzie, ale już w IX, jak donosi Lucasfilm Ltd nie znajdą się żadne sceny niewykorzystane wcześniej z Leią ani postać ta nie zostanie stworzona przy pomocy technologi CGI. Dlatego najprawdopodobniej Leia zostanie uśmiercona, a jak głosi jedna z plotek, pani generał ma zginąć na jednej z planet, która w TLJ zostanie zniszczona. Nie ma co się łudzić, ale Han Solo nie powróci i ,,Przebudzenie Mocy" było dla nas pożegnaniem z postacią największego łajdaka w galaktyce. Pewne natomiast jest to, że Luke Skywalker pojawi się na ekranie dłużej niż miało to miejsce w przypadku TFA. :) Pojawią się za to nowi bohaterowie - Rose Tico, tajemniczy DJ, Amilyn Holdo - więcej będzie o nich mowa w następnym poście. W ,,Ostatnim Jedi" na pewno ujrzymy szkolenie Rey, będziemy świadkami wielu bitew nie tylko kosmicznych. W trailerze ujrzeliśmy też torturowanie Rey, dlatego, cóż, możemy przypuszczać, że jakimś cudem trafi ona w ręce First Order i Snoke będzie chciał wyciągnąć od niej jakieś informacje (?), skłonić do przejścia na stronę Najwyższego Porządku (?), a może jeszcze zupełnie coś innego. No i ciekawe jest to, czy dojdzie do walki na miecze świetlne pomiędzy przedstawicielami Jasnej i Ciemnej Strony Mocy. Najprawdopodobniej tak, bo w końcu czymże byłyby Gwiezdne Wojny bez charakterystycznego buczenia miecza świetlnego...

Poniżej zamieszczam teaser, który dostaliśmy w kwietniu, trailer z napisami + jego analizę oraz linki do kilku z wielu spotów promocyjnych, a także materiał zza kulis. 

 TEASER THE LAST JEDI


TRAILER THE LAST JEDI + NAPISY

 

 THE LAST JEDI - BEHIND THE SCENES


WIĘCEJ SPOTÓW ZNALEŹĆ MOŻNA NA YOUTUBE

,,Ostatni Jedi" w kinach już za tydzień - niebywałe, że ten czas tak szybko leci. Nie wiem jak Wy, ale ja najbardziej czekam na rozwiniecie wątku Rey, a także z niecierpliwością czekam na Luke'a Skywalkera, bo jeśli Mark nas nie wkręca to bohater bardzo się zmienił. A Wy, czego oczekujecie od THE LAST JEDI? Macie jakieś obawy przed nadchodzącym epizodem? 

Na następny post z ciekawostkami o TLJ zapraszam wyjątkowo nie w piątek, ale we wtorek (12 XII). Tymczasem to już wszystko na dziś, mam nadzieję, że św. Mikołaj Was odwiedził, a jeśli nie, to na pewno to zrobi, a ja życzę Wam miłego dnia! 
Niech Moc będzie z Wami i do usłyszenia! 🎅

piątek, 1 grudnia 2017

Cytaty ORYGINALNA TRYLOGIA

Oryginalna Trylogia obfituje w cytaty, które stały się już klasykami. Masa z nich wdarła się do popkultury, a zdarza się, że niektórzy nawet obudzeni w środku nocy potrafiliby powiedzieć bez zająknięcia dany cytat z sagi. Niektóre z nich tak mocno zapadają w pamięć, że nie dziwne jest to, że ktoś zna wszystkie dialogi z danego epizodu na pamięć i potrafi je wyrecytować bez zastanowienia. Jedne nie mają zbyt wielkiego znaczenia, są tylko elementem, aby akcja miała sens. Pozostałe zaś niosą nawet ze sobą przesłanie, które może odnosić się nawet do naszego codziennego życia. 

CYTATY - NOWA NADZIEJA
  • Obi-Wan Kenobi: ,,Oczy kłamią, nie ufaj im. Skup się na uczuciach."
 
  •  Han Solo: ,,Co za dziewczyna! Mam ochotę ją zabić, ale zaczyna mi się podobać!" 
 
  •  Obi-Wan Kenobi: ,,Pamiętaj, Moc będzie z tobą, zawsze."
 
  •  Luke Skywalker: ,,Mam co do tego złe przeczucia."
 
  •  Obi-Wan Kenobi: ,,Kto jest większym głupcem: sam głupiec, czy ten, który za nim idzie?" 
 
  • Han Solo: ,,Lot w nadprzestrzeni to nie opryskiwanie pól, chłopaku! Bez tych obliczeń możemy uderzyć w gwiazdę, albo wyskoczyć za blisko supernowej. A wtedy koniec naszej wycieczki." 
 
  •  Doktor Evazan: ,,Mam wyroki śmierci w 12 układach" 
 
    • Beru Lars: - Nigdy nie będzie farmerem. Jest zbyt podobny do ojca.
    Owen Lars: - I to mnie martwi.



    • Obi-Wan Kenobi: ,,To miecz świetlny twego ojca. Prawdziwa broń rycerza Jedi. Nie tak toporna jak zwykły miotacz. To elegancka broń na bardziej cywilizowane czasy. Przez tysiąc pokoleń rycerze Jedi strzegli pokoju i prawa w starej republice. Nim nastały mroczne czasy... czasy Imperium."
     
    • Leia Organa: ,,Nie musisz się martwić o nagrodę. Skoro tak kochasz pieniądze, to wkrótce je dostaniesz. Prawdziwy z niego najemnik. Nie zależy mu kompletnie na niczym... ani na nikim."
     
    • Obi-Wan Kenobi: ,,Odczułem ogromne zakłócenie Mocy. Jakby z milionów gardeł wydobył się krzyk przerażenia, a potem nastała cisza. Boję się, że stało się coś strasznego."
     
    • Leia Organa: ,,Pomóż mi, Obi-Wan Kenobi. Jesteś moją jedyną nadzieją."
     
    • Darth Vader: ,,Czekałem na ciebie Obi-Wanie. Znowu się spotykamy. Krąg się zamknął. Kiedy cię opuszczałem byłem jeszcze uczniem, a teraz sam jestem mistrzem."
     
    • Leia Organa: ,,Gubernator Tarkin. To pan trzyma Vadera na smyczy. Wyczułam na pokładzie złowrogi odór."

    CYTATY - IMPERIUM KONTRATAKUJE
    • Han Solo: ,,Lubisz mnie, bo jestem łajdakiem. A w twoim życiu było ich nie wielu."
     

    • Yoda: ,,Rób, albo nie rób. Prób nie ma."
     
    •  Luke Skywalker: - Nie wierzę...
    Yoda: - I dlatego ci się nie udaje.

    • Darth Vader: ,,Moc jest z tobą, młody Skywalkerze. Ale nie jesteś jeszcze Jedi."
     
    • Yoda: ,,Jedi używa Mocy do zdobywania wiedzy i obrony, nigdy do ataku."
     
    • Darth Vader: ,,Nie, ja jestem twoim ojcem."
     
    • Leia Organa: - Kocham Cię!
    Han Solo: - Wiem.
    • Yoda: ,,Wojna nikogo wielkim nie czyni."
     
    • Lord Vader: ,,Luke, możesz zniszczyć Imperatora. To jest twoje przeznaczenie. Przyłącz się do mnie i razem będziemy rządzić galaktyką jako ojciec i syn! Chodź ze mną. To jedyne wyjście."
     
    • Yoda: ,,Znaczenia wielkość nie ma. Spójrz na mnie. Po wielkości chcesz mnie sądzić?"

    CYTATY - POWRÓT JEDI
    • Han Solo: ,,Chwile mnie nie ma i wszyscy popadają w manię wielkości."
     
    • Yoda: ,,Kiedy 900 lat będziesz miał, też tak wyglądać będziesz."
     

    • Yoda: ,,Luke, nie lekceważ siły Imperatora, bo cierpienie ojca, losem twoim się stanie."
    ,,Moc jest silna w twojej rodzinie. Przekaż dalej to czego się nauczyłeś."
    ,,Pamiętaj! Siła Jedi pochodzi od Mocy, ale strzeż się. Gniew, lęk, agresja - ciemną stroną są. Raz zejdziesz na mroczną ścieżkę, a na zawsze zawładnie ona twoim przeznaczeniem." 

    • Obi-Wan Kenobi: ,,Wszystko zależy od punktu widzenia." 
     
    • Luke Skywalker: ,,Jestem Jedi! Jak mój ojciec przede mną!"
     
    • Han Solo: – Kochasz go?
    Leia Organa: – Tak.
    – Rozumiem… Kiedy wróci nie będę wam przeszkadzał.
    – To nie tak ... On jest moim bratem.

    • Luke Skywalker: - Pamiętasz swoją matkę? Swoją prawdziwą matkę?
    Leia Organa: - Trochę ... Byłam bardzo mała, kiedy umarła. [...] Była piękna ... ale smutna.


    Który z powyższych cytatów podoba Wam się najbardziej? A może jest taki, który nie znalazł się powyżej, a bardzo utkwił Wam w pamięci? 


    Nie muszę chyba przypominać, że ,,Ostatni Jedi" zbliża się wielkimi krokami. Na dniach na ekrany kin wejdzie drugi epizod z serii sequeli, w którym zobaczymy min. dalsze losy dobrze znanych nam już bohaterów oraz tych, których znamy chociażby z ,,Przebudzenia Mocy". Dlatego już 6 grudnia (środa) zapraszam na specjalny post poświęcony właśnie The Last Jedi, w którym zbiorę najważniejsze informacje o epizodzie. Po zobaczeniu ,,Ostatniego Jedi" chcę oczywiście podzielić się z Wami moimi  wrażeniami. Jeśli wszystko dobrze pójdzie to 15 grudnia wybieram się do kina, więc wpis z moimi wrażeniami powinien pojawić się 1-2 dni później.

    Dwa tygodnie temu mogliśmy zobaczyć ,,Przebudzenie Mocy" na TVNie, a jak się okazuje saga znów zagości na antenie od niedzieli. 3 grudnia o 21.35 będziemy mogli zobaczyć ,,Mroczne Widmo", tydzień później ,,Atak klonów", a 17 grudnia ,,Zemstę Sithów". Emisja epizodów IV-VI zaplanowana jest na styczeń 2018 roku. Tymczasem ja na dziś już się z Wami żegnam. Nie zapomnijcie o środzie i niech Moc będzie z Wami!